Jak przygotować pokój/kącik maluszka?

Umeblowanie pokoju, kupowanie ubranek i ogólnej wyprawki to jedne z najprzyjemniejszych elementów ciąży. Mimo wszystko wiąże się z tym mnóstwo stresu, w końcu chcemy dla naszego dziecka wszystkiego co najlepsze. Często pojawia się problem co kupić do pokoju maluszka, co nam się przyda, a z czego jednak zrezygnować. Ten post to taka mała ściągawka, pisana już z perspektywy czasu. Więcej artykułów na podobne tematy znajdziecie tutaj.

ŁÓŻECZKO I POŚCIEL

Łóżeczko to tak na prawdę pierwsza rzecz, o której myślimy przygotowując sobie w głowie listę rzeczy do kupienia. Oferta jest przeogromna, praktycznie każdy sklep meblowy zaproponuje nam łóżeczko. Mnóstwo modeli i kolorów- na co więc się zdecydować? Ja polecam zakup przyszłościowy czyli tradycyjne niskie łóżeczko z wyjmowanymi szczebelkami aby dziecko z czasem mogło samo wchodzić i wychodzić.  Kolejna ważna rzecz to materac, oczywiste jest to, że powinien mieć wymiary odpowiadające łóżeczku. Nasz maluszek większość czasu będzie spędzał w łóżeczku dlatego pierwsza rzecz, którą należy sprawdzić to czy materac posiada atesty lub pozytywną opinie instytutu matki i dziecka. Materac dla niemowlaka ma stanowić podporę dla kręgosłupa dlatego powinien być średniotwardy i bezstrefowy. Jest też możliwość kupienia materaca, który z jednej strony będzie twardszy (dla dzieci do roku), a z drugiej miększy (dla starszaków).

Co do pościeli według mnie najlepsza jest ta ręcznie szyta. Mnóstwo osób oferuje takie usługi przez internet, wybieramy kolor, wzór wymiary i przychodzi do nas gotowa pościel. Ja osobiście korzystałam z usług lokalnej krawcowej, sama kupiłam materiał jaki mi się podobał, decydowałam o tym jakie wypełnienie chcę aby się znalazło w kołderce i poduszce. Dzięki temu pościel byłą dokładnie taka jaką sobie wymyśliłam. Co powinno znaleźć się w takim komplecie? Prześcieradło na gumce, kołderka o wymiarach 90×120, poduszeczka o wymiarach 60×40, kocyk, rożek lub kokon. Na początek warto jest się zaopatrzyć w dwa podstawowe zestawy pościeli. Obecnie jest przekonanie, z którym całkowicie się zgadzam, że powinno się zrezygnować z ochraniaczy i zbędnych ozdób przy łóżeczku, ponieważ często przyczyniają się one do tzw. śmierci łóżeczkowej. 

Przewijak i stolik do przewijania

Przewijanie to podstawowa sprawa po urodzeniu maluszka, dlatego też warto zadbać o komfortowe miejsce przeznaczone właśnie do tego. Bardzo dobrze sprawdza się stolik do przewijania dostępny np w Ikea i wybrany przez nas przewijak. Warto też pomyśleć o organizerach, zarówno tych wieszanych na stoliku jak i tradycyjnych koszyczkach, które ustawimy na półce. 

Pojemna komoda i półka/pojemnik na zabawki

Kiedy oczekujemy naszego maluszka, kupujemy całe mnóstwo ubranek, zabawek i innych rzeczy. Bardzo szybko pojawia się pytanie gdzie to wszystko pomieścić. Moim zdaniem nie warto jest na samym początku kupować wielkiej szafy, a raczej skupić się na komodzie z szufladami. Już za pare groszy możemy kupić przegródki do szuflad, które w dużym stopniu ułatwią utrzymanie porządku w rzeczach maluszka. Osobiście preferuje komody z 4 głębokimi szufladami. Na zabawki jest kilka sposobów: możemy je trzymać w plastikowych „chomikach”, materiałowych koszykach, workach lub kupić szafkę/półkę przeznaczoną na skarby naszego malucha.

Dywan

Nie wyobrażam sobie pokoju maluszka bez dywanu, który z czasem stanie się najlepszym miejscem do zabawy. Dywan dobieramy do wielkości pokoju, jednak myślę, że powinien być jak największy aby dziecko nie bawiło się na zimnej podłodze. Warto też pomyśleć aby nie był to włochaty dywan, w końcu maluchy uwielbiają brać do buzi wszystko co tylko się da.

Leżaczek i mata interaktywna

Te dwie rzeczy kupiłam z opóźnieniem i bardzo tego żałowałam. Zacznijmy od leżaczka-bujaczka, który u mojego szkraba sprawdził się idealnie. Mały uwielbiał w nim leżeć, bujać się i bawić dołączonymi zabawkami. Bardzo szybko leżaczek stał się moimi sposobem na chwilę odpoczynku. Bardzo podobnie było z matą, Kacper był zachwycony ilością kolorów, lusterek, grzechotek i pianinkiem. Mata, którą mieliśmy była w ciągłym użytku aż do 9 miesiąca, jednak odczepiliśmy pianinko i bawi się  nim nadal.

About the author

Monika

View all posts

10 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *