Paleta Huda Beauty Emerald Obssesion | recenzja, swatche, makijaż

Kiedy tylko zobaczyłam ją na stronie Sephory skradła moje serce. Piękne zielone odcienie, które pokochałam od pierwszego wejrzenia. Mowa tutaj o palecie od Huda Beauty z serii Obssesion. Zaczęło się od zdjęć makijaży, opinie na instagramie i  forach kosmetycznych-zachwytom nie było końca. Paleta wylądowała w moim koszyku, a kilka dni później miałam ją już w domu.

Emerald obssesion – opakowanie

Opakowanie przypomina pozostałych palet z serii Obssesion. Na wieczku znajdziemy diament w kolorach przewodnich palety. Sama w sobie paletka jest niewielka jednak spokojnie wystarczy na dłuższy czas.

Paleta Emerald Obssesion – formuła i kolorystyka

Właśnie tutaj pojawiło się moje zawiedzenie paletą. Huda Beauty jest bardziej popularną marką dlatego też oczekiwania wobec paletki miałam bardzo duże. Podczas robienia swatchy okazało się wręcz się, że jakość nie do końca jest taka jakiej oczekiwałam. Cienie nakładane na sucho miały bardzo słabą pigmentacje. Maty okazały się dość kredowe, sytuację ratowały cienie z błyskiem. Kolorystyka opiera się.na zieleni, poza nią znajdziemy błyszczące złoto oraz matowy brąz.

Emerald Obssesion – makijaż

Pomimo pierwszego wrażenia postanowiłam dać jej szansę w makijażu. Z tym poradziła sobie już lepiej. Cienie nakładane na bazę oraz na mokro zyskiwały na pigmentacji, a praca z nimi pomimo, że nie należy do najłatwiejszych daje całkiem zadowalające efekty. Jej minusem jest fakt, że przez strukturę cieni ciężko jest połączyć je z jakąś inną paletą. W ten sposób obroniła się przed pierwszym wrażeniem, które na mnie zrobiła, jednak trzymam się wersji, że po Hudzie oczekiwałam czegoś więcej.

About the author

Monika

View all posts

25 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *