Nieuchronnie zbliża się koniec roku, a wraz z nim nasuwają soe różne refleksje. Wiele osób zaczyna się zastanawiać czy wykorzystała wszystkie możliwości jakie przyniósł jej rok 2018,czy ten rok zakończy się z poczuciem satysfakcji czy jednak nie koniecznie? 

Podsumowanie 2018

  Osobiście mogę powiedzieć, że był to dobry rok. Poznałam wiele nowych osób, spędziłam niezapomniany tydzień we Włoszech, po raz pierwszy w życiu odwiedziłam Mazury i Wrocław. Postawiłam na samorozwój co zaskutkowało pokonaniem wielu barier i otwarciem się na nowe możliwości. Nie można też pominąć tego, że dorobiłam się obrączki. Te wszystkie wydarzenia zaskutkowały jednak brakiem czasu na realizację pasji jaką jest blogowanie i fotografia. Jak widać tegoroczny bilans jest na plusie i jestem usatysfakcjonowana tym, jak wyglądał ten rok. 

Postanowienia na rok 2019

  To na co w 2018 zabrakło mi czasu staje się priorytetem na rok 2019. Pierwszym postanowieniem jest regularne blogowanie i rozwinięcie instagrama. W tym celu też postanowiłam zakupić kalendarz i wszystko sobie dokładnie planować, aby nic nie wymknęło się spod kontroli. Ponadto wprowadzam na bloga od tej pory regularną serię gastronomiczną, w końcu jako Pani domu dbam o męża i przygotowuje mu codziennie ciepły obiad. Jednak na tym się nie kończy. W planach jest też opanowanie trudnej sztuki makijażu i samodzielnego robienia paznokci hybrydowych. W związku z manicure zainteresowałam się kursami tworzonym przez instruktorki mojej ulubionej marki Nails Company. Makijaż będę doskonalić samodzielnie z pomocą youtubowych toutoriali. Kolejne postanowienia to przeczytanie w 2019r 100 książek i zapisanie się na 3mięczny kurs języka angielskiego i co oczywiste ukończenie go. Te wszystkie postanowienia wydrukowałam sobie w postaci listy i powiesiłam na lodówce aby zawsze o nich pamiętać.
Jesteście zadowoleni z 2018? Macie jakieś postanowienia na 2019?
Sylwester coraz bliżej. Część z was na pewno ma już zrobione paznokcie. Ja słynę z robienia wszystkiego na ostatnią chwilę dlatego dopiero teraz przychodzę do was z propozycjami. Mam nadzieję, że przypadną wam do gustu i pomogą osobom  które dopiero będą robić sobie mani.

Propozycje paznokci na sylwestra

Stworzyła dla was trzy propozycje i postawiłam w nich na mat. Sylwester wszystkim kojarzy się w błyskiem, brokatem i wszystkie co się rzuca w oczy. Ja postanowiłam stworzyć coś kontrastowego, mani, które skomponuje się z rzucającą się w oczy sukienką.

Brązowo-złote paznokcie

Pierwsza propozycja to standardowe połączenie brązu i złota. Dzięki złotemu wykończeniu paznokcie nie są nudne. Klasyczne kolory pozwolą na połączenie ich z różnymi kolorami sukienek.

Czerwone paznokcie

Czerwone paznokcie ze złotymi tasiemkami są eleganckie, ale dzięki nasyconemu kolorowi zwracają na siebie sporo uwagi. Do jakiej sukienki będą pasować czerwone paznokcie? Największe wrażenie zrobią przy białej lub beżowej sukience jednak ożywią też szary i czarny kolor.

Bordowe paznokcie

Ostatnia propozycja to bordowe paznokcie z białym akcentem. Będą pięknie wyglądać ze złotą lub srebrną sukienką, zwłaszcza w tych mieniących się wersjach. Doskonale skomponują się z pastelowymi odcieniami, lub kolorami kamieni szlachetnych.

Lakiery Nails Company

Lakiery, którymi pracowałam pochodzą z firmy Nails Company. Im też chciałabym poświęcić trochę uwagi. To jedne z niewielu lakierów, które już po pierwszej warstwie mają dobre krycie, nie za rzadka konsystencja powoduje, że nie musimy bardzo martwić się o to, że lakier rozleje się nam na skórki. Kolejnym hitem tej marki jest baza, o której już pisałam tutaj
Dzisiaj przychodzę do was z tematem, który bardzo długo uznawałam za coś nie do zrobienia. Samodzielne przedłużanie paznokci wydawało mi się czymś nie wykonalnym, a już na pewno nie moimi rękami. Firma Nails Company zmieniła moje podejście, dzięki produktowi z serii base repair. 

Przedłużanie baznokci z base repair Nails Company

Osobiście mam już jedną bazę z tej serii, a kiedy dostałam możliwość przetestowania kolejnej uznałam  że to moja szansa aby nauczyć się czegoś nowego. Tym razem zdecydowałam się na base repair cover w kolorze delikatnego różu. Dzięki temu, że jest gęstsza od baz, których używałam do tej pory przedłużenie paznokci staje się banalnie proste.
  1. Do paznokcia, który chcemy przedłużyć przykładamy wybrany przez nas szablon. Ten na zdjęciach to motylki Neonail, jednak jak tylko skończą mi się te szablony również sięgnę po te z NC. 

  2.  Nakładamy bazę na szablon jednocześnie wybierając długość jaką chcemy uzyskać. Osobiście maluję jak zwyklą bazą, a na szablonie daję delikatnie grubszą warstwę aby wyrównała się ona z paznokciem.
  3. Kolejnym krokiem jest zdjęcie szablonu, jak widzicie na zdjęciu paznokieć nie wygląda jeszcze zbyt pięknie. Nadajemy mu kształt za pomocą nożyczek do paznokci (obcinam nie potrzebne fragmenty lakieru) i pilniczka. Ja najpierw używam tradycyjnego zdzieraka, a efekt końcowy uzyskuje pilniczkiem szklanym.
  4. Jak widzicie efekt końcowy jest całkiem zadowalający. Nie jest to może kształt idealny ale jak na pierwszy raz nie ma co narzekać. W końcu praktyka czyni mistrza. Celowo zrobiłam zdjęcie przy moich naturalnych paznokciach aby było widać ich naturalny kształt i fakt, że łamią się na każdym kroku, przez co nie jestem w stanie zahodować długich paznokci.
Fakt, że baza ma delikatny kolor, dla mnie robiącej paznokcie na raty, jest wielkim plusem. Dzięki temu mogę przedłużyć sobie paznokcie i spokojnie wyjść z domu nie martwiąc się o to, że jedna ręka rózni się od drugiej.
Kto mnie zna wie, że moja kolekcja podkładów już dawno przekroczyła normę. Bardzo długo szukałam podkładu idealnego, takiego, który spełni wszystkie moje oczekiwania i zaskoczy mnie czymś więcej. Po kilku latach poszukiwań udało mi się znaleźć dwa podkłady, które na stałe zagościły w mojej kosmetyczce.

Podkład Giordani Gold Master Creation

Pierwszy z nich to nowość od Oriflame. Podkład Giordani Gold Master Creation skradł moje serce bardzo szybko. Jego lekka, wodnista formuła, a jednocześnie bardzo dobre krycie dają połączenie idealne, zwłaszcza kiedy potrzebujemy podkładu na większe wyjścia. Kolor bardzo ładnie dopasowuje się do skóry, dzięki czemu jest wygodny w aplikacji i nie tworzy efektu maski. Dostępne jest aż 7 odcieni, z których każdy znajdzie coś dla siebie.

Podkład Giordani Gold Age Defying

Ten podkład jako pierwszy trafił w moje ręce z kosmetyków Oriflame i został już na dłużej. Osobiście używam go do codziennego makijażu. Jego konsystencja bardziej przypomina wodnisty krem niż podkład, a krycie można uznać za średnie. Jednak właśnie za to krycie go lubię, ponieważ zakrywa drobne niedoskonałości, wyrównuje kolor skóry, jednocześnie robiąc bardzo naturalny efekt. Jego ogromnym atutem jest fakt, że nie tylko upiększa twarz poprzez makijaż, ale również dba o nią-nawilża i ujędrnia.

Który podkład z Oriflame wybrać?

Osobiście doradzam podkłady z serii Giordani Gold. Dwa, które wyżej opisałam to moi ulubieńcy jednak seria liczy tych podkładów więcej. Czym się kierować przy wyborze? Naszymi potrzebami. Jeśli potrzebujesz podkładu kryjacego siegniesz po Giordani Gold Master Creation, jeśli jednak to krycie jest dla Ciebie zbędne warto poznać się bliżej z podkładem Age Defying. Tak na prawdę każdy znajdzie coś dla siebie.
Większość ludzi zapytanych czego najbardziej chcą w życiu, odpowiada, że chcą być szczęśliwi. Stąd też ogromna popularność książek typu "Hygge". Każda kultura, każdy człowiek ma swój własny przepis na szczęście.
Helen Russel w swojej książce "Atlas szczęścia" zabiera nas w podróż dookoła świata, aby odkryć przed nami sekret szczęścia. W oparciu o różne kultury ukazuje czym dla całkowicie różnych ludzi jest pojęcie szczęścia i w jaki sposób można do niego dojść. Włosi, Chińczycy, Anglicy i wielu innych opowiada o zwyczajach wpisanych w ich kulturę. Wiele z nich przeszło do naszej kultury, np. francuskie czerp z życia garściami.
Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Jej pogodność powoduje, że uśmiechamy się nawet w pochmurne dni. Osobiście chętnie przetestuje na sobie sposoby przedstawione w książce. To jedna z tych lektur, którą może, a nawet powinien przeczytać każdy, kto potrzebuje dawki codziennego uśmiechu. Po przeczytaniu jej na pewno zagości on i na Twojej twarzy.
Ładna, kolorowa okładka sugeruje równie barwną treść i tak właśnie jest. "Atlas szczęścia" jest przeciwwagą dla otaczających nas każdego dnia pesymistycznych informacji. Ta książka idealnie sprawdzi się jako świąteczny prezent, nie tylko dla typowego książkoholika.