Nie jesteś stworzona do przegrywania mała…-wywiad z Kingą

Hej!

Dzisiaj mam dla was wywiad z wyjątkową osobą-Kingą, która wygrała z anoreksją. 

Ja:Co Cię skłoniło do założenia bloga?

Kinga: Rok przed jego założeniem zaczęłam pisac wiersze, było to moją ucieczką od depresji. Która była wtedy bardzo silna. Pierwsze posty na blogu właśnie wtedy powstały. Na początku prowadzenie bloga było dla mnie po prostu pisaniem o tym co trudno mi było niektórym osobą powiedzieć. Potem przerodziło się to w pokazywanie ludziom jak wyglada anoreksja i co robic aby zrozumieć osobę chorą i móc jej pomóc, a nie szkodzić. Prowadziłam go także aby moja mama wiedziała co się ze mną dzieje.

Wiem, że mówienie o chorobie nie jest łatwe, pisałaś bloga ze świadomością, że czyta to nie tylko Twoja mama ale każdy kto na niego trafi, nie przeszkadzało Ci to?

Właśnie nie, to było moim celem aby jak najwiecej osób dowiedziało się jak wyglada ta choroba. Żeby wiedzieli jak postępować z takimi osobami, bo czesto anorektyczki spotykają się z brakiem zrozumienia itd. Ogólnie traktowałam troche tą chorobę jako krolika doświadczalnego, starałam się zapamiętywać wszystko z terapii, to jak się w danych momentach czułam, żeby w przyszłości móc to wykorzystać do pomocy innym



Rozmawiamy o anoreksji, a jak doszło do tego, że zachorowałaś?

Bardzo Ciężko jest udzielić na to pytanie niezbyt rozległej odpowiedzi. Jest jej wiele przyczyn. Od zawsze byłam bardzo poważnym dzieckiem, jakby to ja opiekowałam się moją mamą, starałam sie wszystkim pomagać, i sama zapominałam o sobie. W podstawówce dokuczano mi z powodu nadwagi, pozniej doszedł do tego zawód miłosny, oraz wielkie kłótnie w domu, brak miejsca gdzie czuła bym się bezpiecznie i nie musiała dokonywać niemożliwych wyborow. Zaczęło się od samookaleczania, depresji, a pózniej pierwsze głodzenie

A terapia? Poszłaś z własnej woli czy Cię przymuszono? W którym momencie?

Sama chciałam na nią iść. W listopadzie 2014 roku byłam na pierwszej wizycie u psychiatry, lecz trafiłam na nieodpowiednia osobę i się zraniłam do specjalistów, kolejna próba była w lipcu 2015 tym razem poszłam do psychiatry który nie mógł mnie dalej prowadzić lecz dał namiary na innego. Do którego nadal uczęszczam, co prawda sama odstawiłam 2 tyg temu leki i od lipca nie chodzę na terapie. Terapie za to zaczelam we wszesniu



Sama chodzę na terapię i wiem, że reakcja otoczenia na informację o tym jest różna, miało to wpływ na Twój stan?

Nie, zawsze staram się selekcjonować informacje które osoby otaczające mnie wysyłają w moim kierunku.

W czasie choroby był ten przełomowy moment kiedy postanowiłaś: tak, dzisiaj zaczynam normalnie żyć?

tak. Gdy przyszedł weekend 20-21 luty jakoś wszystko zaczęłam wiedziec w inncyh barwach, bo w poprzedającym te dni tygodniu zaczęło wszystko się układać, w domu stała się o wiele lepsza atmosfera, zauważyłam że są ludzie którzy chcą dla mnie dobrze i będa przy mnie nie zależnie od mojego wyglądu. Coraz wicej też czytałam o pełnowartościowej diecie, ogladałam vlogi na yt np. Michała Karmowskiego, bardzo mi to pomogło zdobyć wiedzę której potrzebowałam do tego, aby zacząć świadomie jeść. Do 22 lutego każdego ranka się objadałam, zjadałam 2-3kg słodyczy, orzechów i innych wysoko kalorycznych produktów. Następnie zwracałam to wszystko, musiałam prowokować wymioty i robłam to tak długo aż waga pokazywała tyle samo co przed obrzarstwem. Całe dnie żułam tylko gumy i tak aż do następnego ranka. 22 także rano było tak samo, ale w szkole stwierdziłam, że gdy wrócę do domu to zjem szpinak z pomidorami. I tak też sie stało. Tego dnia zjadłam bardzo dużo, mam nawet zdj jak wyglądałam rano, a jak wieczorem



Udało Ci się, wygrałaś z anoreksją. Czy masz jakieś rady dla innych?

aktualnie pomagam kilku dziewczynom wyjść z tego zaburzenia. Jedna praktycznie już wygrała, teraz tak jakby tylko ją asekuruje żeby znowu nie wpadła w to błoto. A moja rada jest taka, aby kochać siebię, nie przejmować sie tym co inni o nas mowią, myślą, tylko robic swoje, bo przecież mamy tylko jedno życie i tylko od nas zależy jak będzie ono wyglądało 🙂 Zawsze każda osoba która ma jakiś problem może do mnie napisać, staram się wspierać nie tylko osoby chore na różne zaburzenia, ale też ich najbliższych 🙂

Dziękuję za wywiad, na pewno jesteś wzorem dla wielu osób 🙂

INSTAGRAM KINGI

BLOG KINGI

About the author

Monika

View all posts

19 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *