Kiedy tylko zaczynałam odchudzanie miałam w głowie cardio, cardio i jeszcze raz cardio - najlepiej te intensywne, po którym będę cała spocona, a jedyne na co będę miała ochotę to położyć się na zimnej podłodze i już nie wstawać. Ilość spalonych kalorii, czas i zakwasy na drugi dzień były dla mnie miarą udanego treningu. Wszystko szło pięknie i ładnie, zgodnie z planem. Kilogramy spadały, kondycja była coraz lepsza, a jednak moja uwaga skupiała się na czymś innym. Podczas ważenia i analizy nie zmieniało się praktycznie nic poza ilością kilogramów, jeden miesiąc, drugi, a potem kolejny a tłuszczu ubyło raptem 4%.
Bieganie nike

Dług tlenowy? To działa

Zaczęłam drążyć temat ćwiczeń i ich efektywności, czytałam o takich cudach jak dług tlenowy, a w głowie miałam "jakim cudem 15min ćwiczeń ma mi dać lepsze efekty niż półtoragodzinny trening?". Jednak uznałam że w sumie czemu by tego nie spróbować, w grę weszły tabaty i typowe treningi interwałowe, na początku męczyły mnie nawet bardziej niż moje codzienne cardio, ale z czasem i do nich się przyzwyczaiłam. Jednak musiałam przyznać efekty były zdecydowanie lepsze, ale ja nadal chciałam więcej i więcej.
Buty sportowe

Sprawdź też inne sposoby na odchudzanie - klik

Krok do przodu - ćwiczenia siłowe

Kolejnym krokiem do przodu, który zrobiłam było dołączenie do treningów ćwiczeń siłowych - brzuch, nogi, plecy, za każdym razem zakończone, krótszym lub dłuższym treningiem interwałowym. Dziś minęły dwa tygodnie od tej zmiany, a analiza ciała w końcu zaczyna mnie satysfakcjonować, a nie spędzać sen z powiek. Już teraz wiem, że kolejnymi treningami, które zacznę wykonywać będzie joga lub typowy streching, które dzięki wpływowi na gibkość na pewno będą pomagać w wykonywaniu codziennych czynności. Za jakiś miesiąc na pewno podzielę się efektami swoich ćwiczeń, mam nadzieję, że będę z nich zadowolona. Trzymajcie za mnie kciuki!
Cześć kochani,
Jak wszyscy wkoło wiedzą staram się zrzucić zbędne kilogramy, ale też jeść smacznie i zdrowo. Co za tym idzie, układam sobie tygodniowe jadłospisy (post o planowaniu posiłków znajdziesz TU), posiłki zazwyczaj przygotowuje dzień wcześniej na wieczór, a drugiego dnia tylko je sobie odgrzewam. Życie na pudełkach może nie wydawać się zbyt przyjemne, ale pozwala trzymać się zaplanowanej diety. Moje posiłki wyglądają w ten sposób, że śniadanie jem między 6 a 7, drugie śniadanie około 10-11, obiad 15-16 i kolacja 19-20, a niedziela to tzw. cheat day Między posiłkami dodaje przekąski, zazwyczaj jest to jakiś owoc albo garść orzechów, jednak moja dzienna kaloryka to maksymalnie 1900 kcal, co w połączeniu z ćwiczeniami pozwala mi na spokojną redukcję wagi.
Poprzedni Jadłospis - KLIK

Zdrowy jadłospis na tydzień


Jadłospis 1800kcal


Sałatka mix sałat z tuńczykiem

Zdrowa sałatka

  • serdeczny mix sałat (lidl)
  • pół puszki tuńczyka
  • pół papryki
  • pomidor
  • ogórek
  • łyżeczka majonezu
  • sól 
  • pieprz
Warzywa pokroić, dodać mix sałat i pół puszki tuńczyka, wymieszać z majonezem, doprawić solą i pieprzem do smaku.

Kisiel z siemienia lnianego

Domowy kisiel

  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • szklanka wody
  • szklanka borówek lub innych owoców
  • 2 łyżki ksylitolu
Wodę z siemieniem zagotować do powstania żelowej konsystencji, borówki umyć i zblendować, powstały mus dodać do gotującego się siemienia, posłodzić, gotować jeszcze 2 minuty.