Pierwszego bloga założyłam przez przypadek. Miałam 11 lat i postanowiłam zacząć dzielić się przeżyciami zbuntowanej piątoklasistki. Tamten blog na szczęście został usunięty, a śladów jego istnienia nie znajdziecie nigdzie poza tym postem. Jednak z prowadzenia bloga nie zrezygnowałam. Założyłam w międzyczasie jeszcze kilka blogów. Ten jest ostatni i ma najdłuższy staż. 
Pisząc bloga zyskałam wiele rzeczy, nie mam tu na myśli tylko współprac, które są w pewnym sensie nagrodą za przebytą drogę do tego co jest teraz.
Pisząc, że zyskałam wiele rzeczy mam na myśli to, że nauczyłam się organizacji czasu, regularności. Są to cechy bardzo przydatne w blogowaniu, z którymi odkąd pamiętam miałam problem. Zawsze wszystko mi się nudziło, gubiłam motywację do pisania. Nauczyłam się planować posty, pisać je wcześniej i publikować kiedy brakuje mi weny albo czasu. Przełożyło to się na życie.  Nauczyłam się organizować czas tak, że znajduję go na najważniejsze rzeczy jak i chwilę relaksu.
kamizelka-KLIK
Zyskałam pewność siebie, odwagę do dzielenia się swoim zdaniem. Kiedy zaczynałam pisać bloga byłam cichą, nieśmiałą dziewczyną, która nie potrafiła wyrazić otwarcie swoje zdania. Blog był po to abym mogła anonimowo powiedzieć coś co było dla mnie ważne.  Przestałam chcieć być kimś anonimowym, zaczęłam chcieć być sobą i nie wstydzić się tego. Pamiętam radość, kiedy pod postami zaczęły pojawiać się pierwsze komentarze. Była to przełomowa chwila, która prawdopodobnie zaważyła na tym, że piszę dalej.
Nauczyłam się nie poddawać, dążyć do wyznaczonych sobie celów i spełniać marzenia. Nie ma piękniejszego momentu w życiu blogera niż chwila, w której jego praca zostaje do ceniona. Jednak zanim to się wydarzy musimy włożyć w to dużo ciężkiej pracy i energii. Wiele razy się poddawałam, rzuciłam blogowanie bez konkretnego powodu, ale za każdym razem wracałam do tego. Moim celem było i jest pisać bloga nie tylko dla innych ale przede wszystkim dla siebie. Wiele moich postów jest pisanych w chwilach kiedy mam w sobie różne skrajne emocje. Mój blog odzwierciedla mnie i moje odczucia pomimo, że nie piszę tego w prost. Wiem, że wiele osób może się utożsamić z moimi słowami i jest to dla mnie najlepsza nagroda. Każdy mail, który otrzymałam od kogoś kto przeczytał mojego bloga i postanowił napisać był momentem ogromnej radości i szczęścia.
buty-KLIK
Zyskałam odwagę aby próbować nowych rzeczy. Kiedyś nie odważyłabym się na tyle nowych rzeczy. Obecnie sprawia mi to przyjemność. Wszystkiemu co robię towarzyszy ciekawość tego co jest nowe. Pamiętam jak pierwszy raz na jakimś blogu zobaczyłam post DIY, moje myśli oczywiście zdominowało podejście, że nie nadaje się do takich rzeczy i ominęłam tego bloga. Teraz jeśli widzę ciekawe DIY to próbuje, a jak nie wyjdzie to trudno. Tak samo było z gotowaniem. Uwielbiam to, ale nie przekonałabym się o tym gdybym nie postanowiła, za którymś z kolei razem wypróbować przepis zauważony u innej blogerki. 
kombinezon-KLIK
Ostatnim elementem są właśnie współprace, ale nie tak jak są postrzegane przez większość osób, które mówią, że zazdroszczą mi darmowych rzeczy. Te rzeczy wcale nie są za darmo, poświęcam mnóstwo czasu aby zrobić zdjęcia i napisać post. Jednak dzięki współpracom podszkoliłam się w robieniu zdjęć i powoli zaczynam uzyskiwać oczekiwane przeze mnie efekty. 
Bluzka-KLIK  Portfel-KLIK
Wszystko to składa się na najważniejszą rzecz - pasję. To ona nadaje naszemu życiu kolorów, daje radość i poczucie samorealizacji. Tym dla mnie jest mój blog. Jest moją pasją, tym co wywołuje na mojej twarzy uśmiech i co kocham robić. Jest tym co motywuje mnie do dalszego działania, dodaje mi chęci i energii. Jest tym z czego nie chcę i nie potrafię zrezygnować.
Rzeczy, które możecie zobaczyć na zdjeciach pochodzą z Zaful. Jest to paczka której wyczekiwałam z niecierpliwością, chyba ze względu na znajdujące się w niej buty. Z zamówienia jestem jak najbardziej zadowolona.
Buty pomimo bardzo dużego obcasa są stabilne i wygodne. Mogą sprawiać wrażenie ciężkich jednak idealnie sprawdzają się też w tych bardziej eleganckich stylizacjach.
Futerko, które również możecie zobaczyć w stylizacji jest cudowne. Bałam się ze będzie sypać się z niego włosie albo śmierdzieć ale nic z tych obaw się nie spełniło.
Cześć
Do tej pory na blogu nie pojawiła się oficjalna informacja jednak współpraca z marką NUK daje mi sposobność aby podzielić się tą wiadomością również z czytelnikami. Obecnie jestem w 5 miesiącu ciąży, a na świecie niedługo pojawi się mój chłopiec.
Niedawno dostałam paczkę właśnie od NUKa, w której znajdowała się butelka i smoczek dla malucha. Paczka ta stała się dla mnie pretekstem do rozpoczęcia kompletowania wyprawki dla maluszka. Na razie kupiłam kilka malutkich ubranek jednak jeszcze mam sporo rzeczy, a post na temat wyprawki na pewno pojawi się w swoim czasie.
Sama nie mogłam jeszcze przetestować tych produktów jednak po zapoznaniu się z dokładnym opisem jestem pewna, że butelka Nature Sense się sprawdzi. Tak jak w opisie mogę stwierdzić, że nie możemy zastąpić karmienia piersią, jednak smoczek w butelce jest wzorowany na brodawce sutkowej przez co zapewnia naturalne odczucie podczas ssania dla Naszego maluszka.
Uspokajacze marki NUK są mi polecane przez wszystkie znajome mamy, więc stają się one rzeczą konieczną w wyprawce. Ten, który dostałam ( NUK Genius ) sprawia bardzo dobre wrażenie i mam nadzieję, że tak samo się sprawdzi.
Wśród wielu blogerek dużą popularność zdobyły zakupy przez internet, w szczególności z chińskich sklepów takich jak Rosegal, Zaful, Sammydress czy Newchic. Takie zakupy są dla nas na prawdę korzystne - za niską cenę możemy znaleźć prawdziwe perełki. Jak to zrobić?  Wystarczy trzymać się prostych zasad:
romper-KLIK
1.Zamawiaj pod wymiary nie rozmiar
Osoby, które choć raz zamawiały coś z zagranicy zdążyły się zorientować, że rozmiary mogą się różnić od tych naszych. Dlatego najlepszym sposobem jest poznanie swoich wymiarów i zamawianie właśnie według nich. Zawsze też sprawdź w jakiej jednostce masz podane wymiary.
2.Zamawiaj rzeczy, których recenzje oraz zdjęcia możesz znaleźć przy aukcji
Jednym z lepszych sposobów aby nie trafić na bubel jest zamawianie rzeczy, które mają recenzje wraz ze zdjęciami na stronie sklepu. W ten sposób możemy sprawdzić jaki produkt dostali inni oraz czy zadowoli nas jego jakość.
3.Czytaj dokładnie opisy produktów
Tyczy się to w szczególności torebek lub innych produktów, których wymiary i materiał mają dla nas większe znaczenie. Mogę powiedzieć na własnym przykładzie że zamówiłam kiedyś torebkę, która na zdjęciu przy aukcji wyglądała na całkiem sporą, a dostałam taką tylko w wersji mini. Oczywiście wymiary na stronie sklepu były podane odpowiednie.
4.Korzystaj z rad innych osób, które zamawiają z zagranicy
Masz koleżankę, która robi zakupy w zagranicznych sklepach ? Nie bój się spytać o radę. A jeśli brakuje Ci takiej osoby są przecież grupy na Facebooku, gdzie możemy znaleźć posty zarówno z perełkami jak i niewypałami z zagranicznych sklepów. Warto w takich sytuacjach pamiętać że asortyment wielu sklepów się powtarza, więc szukajmy produktu a nie konkretnego sklepu.
Sam fakt zamawiania jest już omówiony, ale czy na prawdę warto? Osobiście boję się zamawiać z Aliexpress itp. ponieważ tutaj możemy zostać oszukani, jednak samodzielnie funkcjonujące sklepy unikają takich sytuacji, a jeśli paczka zaginie wysyłają ją ponownie lub zwracają pieniądze. A co jeśli trafi się bubel?  Jest to sytuacja przeze mnie praktycznie nie spotykana ponieważ na tyle rzeczy, które zamówiłam raz nie trafiłam z rozmiarem. W takiej sytuacji pozostaje nam sprzedać dany produkt. 


Jakościowo produkty, są bardzo dobre i często przychodzą z matkami znanych marek. Tak na prawdę jedynym minusem jest długi czas oczekiwania (ok. 2-3 tygodnie), jednak w porównaniu z zaletami jest jak najbardziej korzystna opcja.
Co warto zamawiać?
Przede wszystkim t-shirty, koszule i sukienki. Ze spodniami jest już trochę ciężej ze względu na większe prawdopodobieństwo nie trafienia z rozmiarem. Według mnie jeśli zależy nam na tej części garderoby powinniśmy zamawiać na Rosegal. Jednak moimi faworytami są przede wszystkim pędzle do makijażu. Pędzle z Zaful są porównywalne jakościowo do tych z droższych firm, a ich trwałość o dziwo jest w stanie zadowolić większość z nas.
Jak widać w poście moim ulubionym sklepem jest zdecydowanie Rosegal, dlatego też chcę wam pokazać klika perełek z tego sklepu, które warto zamówić :)
Oczywiście jedną z takich rzeczy jest powyższy kombinezon, ale zdecydowanie nie jedyną. Ja uwielbiam z tego sklepu przede wszystkim bluzki i koszule.

Cześć kochani
Dzisiaj chcę wam pokazać zawartość dwóch paczuszek, które otrzymałam w poniedziałek. Na pierwszy ogień idą perfumy Glantier. Zamówiłam zapach nr 501, który miał być odpowiednikiem perfumów Calvin Klein Euphoria.

Torebka-KLIK

Pierwsze wrażenie to oczywiście sam flakonik. Ma fajny design i pewnie nie raz wykorzystam go jako urozmaicenie moich zdjęć. Przechodząc do samych perfum- mają wyrazisty i bardzo trwały zapach. Zdecydowanie przypominają oryginał, a są dużo tańsze. Myślę, że większość osób nawet nie zorientowałaby się, gdyby nie zobaczyła flakonika. Dodatkowo w paczce znalazł się zestaw próbek, również tych męskich perfum. Muszę przyznać, że w jednym z męskich zapachów się zakochałam i zamówię go dla swojego chłopaka.


Kolejną paczką, którą otrzymałam jest zamówienie z Rosegal. Dzisiaj pokażę wam tylko część ponieważ resztę zobaczycie w postach ze stylizacjami. Torebka widoczna na pierwszym zdjęciu jest zdecydowanie moim ulubieńcem. Mimo niewielkich rozmiarów mieści najpotrzebniejsze rzeczy. Ostatnio prawie się z nią nie rozstaje. KLIK

W zamówieniu znalazły się różne akcesoria do paznokci: płytka i stempelek, klipsy do zdejmowania hybrydy, wzornik oraz lakiery hybrydowe
Płytka i stempelek pierwsze wrażenie zrobiły super, dobrze wykonane, wygodne w obsłudze, jednak lakier na stempelku zaczyna się rozmazywać. Będę szukać jeszcze sposobów na to, aby wzorki wychodziły. KLIK
Klipsy są świetnie wykonane, miały już swoją pierwszą próbę i sprawdziły się świetnie KLIK
Wzornik, wykonany z plastiku w kolorze mlecznym jest wytrzymalszy niż się spodziewałam. Jestem jak najbardziej zadowolona. KLIK
Jeśli chodzi o lakiery to zamówiłam 4 kolory, 3 dotarły już teraz, czekam na czwarty. Dwa z nich są obecnie wypróbowywane i zobaczymy ile utrzymują się na paznokciach. Pierwsze wrażenie jest jak najbardziej na plus. KLIK KLIK KLIK


Ostatnimi rzeczami, które pokażę w dzisiejszym pości są skarpetki w kocie wzory. Zachwyciły mnie nie tylko uroczym wzorem ale również świetną jakością wykonania. Teraz jestem zmuszona zamówić identyczne siostrze, bo inaczej nie da mi spokoju :) KLIK KLIK
Książka Matthwe Quick'a "Wszystko to co wyjątkowe" opowiada historię skomplikowanych, niezwykle inteligentnych i wrażliwych na poezję nastolatków. 
Nanette jest popularną nastolatką i co za tym idzie szkolną gwiazdą. Świetne oceny, dobre wyniki w grze w piłkę nożną i mnóstwo uwielbiających Cię znajomych- chciałbyś czegoś jeszcze? Ta dziewczyna chce, pragnie zmiany jednak brakuje jej odwagi aby tego dokonać. Książka, którą dostaje od swojego nauczyciela dodaje nastolatce odwagi, popycha do ukazania skrywanej do tej pory jej własnej wersji siebie. Nanette utożsamia się z bohaterem i chce zostać buntowniczką wbrew swojej spokojnej naturze.
"A potem któregoś dnia zaczniesz szukać siebie w lustrze i nie będziesz w stanie się zidentyfikować - będziesz widzieć jedynie wszystkich innych. Będziesz wiedział, że zrobiłeś to, czego inni po tobie oczekiwali. Zasymilujesz się. Znienawidzisz się za to, bo będzie za późno."
Są książki, które nie tylko zmuszają nas do myślenia, ale też w pewien sposób zmieniają nasze życie. Historia tej książki, kręci się właśnie wokół takiej książki. Ale nie tylko tego w jaki sposób zmusza nas ona do zmiany, ale również tego jakie konsekwencje możemy przez to ponieść.
Muszę przyznać, że książka nie była dla mnie łatwa do przeczytania, jednak dzięki niej spojrzałam na różne sprawy z różnej perspektywy. Tak jak jest obiecane na okładce zmusiła do zastanowienia i wyrażenia własnej opinii. Właśnie za to ma u mnie wielkiego plusa- nie jest jak te wszystkie książki, w których możemy odnieść wrażenie, że autor narzuca nam swoją opinię.

 vintage shirt dress & green apple dress

Sklep Rosegal ma fantastyczny asortyment, w tym koszulowe sukienki w stylu vintage. Osobiście jestem zakochana w produktach tego sklepu i myślę, że każdy jest w stanie znaleźć tam coś dla siebie.

Hej :)
Niedawno rozpoczęłam swoją przygodę z hybrydami. Już jakiś czas temu zamówiłam ze sklepu Born Pretty lakiery i lampę-dosyć słabą, bo przecież to dopiero początek. W tym czasie dostałam propozycję współpracy od sklepu SUNUV, na którą chętnie przystałam.  W ramach tej współpracy otrzymałam lampę, oraz zorganizowałam dla was konkurs.


Jeśli chodzi o samą lampę jestem z niej na prawdę zadowolona. Ma 3 przyciski na odliczanie czasu (10s, 30s i 60s), czujnik ruchu-wystarczy, że włożę rękę pod lampę i sama się uruchamia. Spotkałam się z wieloma opiniami lamp, że kciuki trzeba utwardzać oddzielnie ponieważ się nie utwardzą, w tej lampie diody są umieszczone zarówno od góry jak i po bokach dlatego ten problem jest rozwiązany.


Lampa przyszłą dobrze zabezpieczona i na prawdę szybko, więc ze współpracy jestem jak najbardziej zadowolona. Kolejną rzeczą, o której chcę wspomnieć są lakiery. Nie mam do nich żadnych zastrzeżeń, a jedyne co mnie zaskoczyło to czas oczekiwania na paczkę. Z reguły jak zamawiam coś z chińskich stron, paczkę dostaję po 2 tygodniach. Tym razem oczekiwanie trwało ponad miesiąc.


Paznokcie hybrydowe na sobie robiłam po raz drugi. Ze efektów jeszcze nie jestem zadowolona, jednak już jest coraz lepiej, a z czasem powinnam nabrać wprawy.


Strappy bikini